PRACA BADAWCZA
Maj 2017
Dolne Miasto, Gdańsk
Polska

Wstawałam z dzieckiem o 5.30, robiłam małe śniadanko i odprowadzałam małego do przedszkola zakładowego w Blaszance. Potem siadałam na maszynie i rozpoczynałam pierwszą zmianę.
I used to get up with my kid at 5.30 in the morning. I made breakfast and took my boy to the preschool at the factory. Then I started my first shift.
Ustajao bih se, zajedno s djetetom, oko 5:30 ujutro. Napravio bih doručak i otišao s malim do tvornice. On u predškolsku, ja u smjenu.

Czy to była puszkarnia, czy to była tłoczarka… W szatni musiałam się przebrać w robocze ubranie. Jeżeli byłam przydzielona na nożyce, ciąć blachę, to mieliśmy dodatkowo spodnie drelichowe, bluzę drelichową. Do tego był taki fartuszek grubszy, żeby nie pokaleczyć sobie brzucha. Bo tą blachę trzeba było równo układać po wyciągnięciu z maszyny. Rękawiczki były grube, aby nie przeciąć rąk.
Was it the foundry, or was it the press… In the changing room I would put on my work clothes. If I was to cut metal sheets with shears I got denim trousers, a denim blouse and a thick apron so that I wouldn’t injure the belly. The metal sheets had to be stacked in a pile once they left the machine. The gloves were thick so that we wouldn’t cut our hands.
Bilo u tiskari ili u ljevaonici… U svlačionici bih obukla radnu odjeću. Kad sam rezala metal, dobila bih traper hlače, traper bluzu i debelu pregaču da ne ozlijedim trbuh. Nakon što bi izašle iz mašine, metalne ploče trtrebalo je posložiti na hrpu. Rukavice su bile debele da ne porežemo ruke.
To była dobra praca. Można było się do wszystkiego przyzwyczaić. Ale bardzo ciężka. Przez 22 lata pracy straciłam słuch, a mój wzrok się przytępił, bo trzeba było sprawdzać, czy na pewno wieczko puszki jest dobrze polakierowane.

I liked my job. You can get used to everything. But it was hard. The 22 years cost me my hearing and my eyesight is worse because I had to check whether the lids on the cans were varnished properly.
Volim svoj posao. Možeš se naviknuti na sve, al’ bilo je teško. 22 godine rada koštale su me sluha, a i vid mi se pogoršao jer sam morao provjeravati jesu li poklopci na limenkama ispravno prelakirani.

W moim domu było tak, że wszyscy lubili jeść. Na początku lat 80. była bieda w Polsce, w Gdańsku, na Dolnym Mieście, u mnie w domu. Matka dbała, abyśmy przede wszystkim nie byli głodni. Pierogi z mięsem czy z kapustą i grzybami były najtańszym i najprostszym rozwiązaniem.
In my family everyone liked to eat well. In the early 1980s we were poor – I mean Poland, Gdansk, Dolne Miasto and us at home. Mom took pains to give us enough food. Dumplings with meat or with sauerkraut and mushrooms were cheap and easy to make.
U mojoj obitelji svi su voljeli dobro pojesti. U ranim 80-tima bili smo siromašni – mislim Poljska, Gdansk, Donje Mjesto i mi doma, svi skupa. Mama se mučila da nas sve nahrani. Mesne okruglice ili okruglice s kiselim zeljem ili s gljivama bile su jeftine i jednostavne za napraviti.

Kiedyś nazywano tę dzielnicę zapomnianą przez Boga. Nigdzie nie było normalnego chodnika, były dziury w drodze, wszędzie walały się kamienie, nie było prawdziwej jezdni. To była katastrofa. Ludzie bali się tu przychodzić. Dopiero teraz wszystko zaczyna się zmieniać na lepsze. A powinno to być już dawno zrobione, ponieważ jesteśmy blisko starówki.
It used to be a godforsaken hellhole. No sidewalks, only holes in the roads, rocks everywhere, no real streets. A disaster. People were afraid of coming here. It’s just starting to look better. It should have been done years ago. We are so close to the Old Town.
To ti je bilo bogu iza nogu. Bez nogostupa, ulica puna rupa, kamenje posvuda, bez pravih cesta. Katastrofa. Ljudi su se bojali ući u kvart. Tek se sad to izgleda malo bolje, a trebali su početi obnvljati odavno. Pa mi smo tik do centra.

Na rynku na Chmielnej można było kupić świeże flądry, śledzie, dorsze. Kurczaka martwego albo żywego, króliczka. Można było kupić złoto, dolary, dżinsy, bursztyny, korale. Od górali kierpce.
At the fair at Chmielna street you could buy fresh flounder, herring, cod. Dead chicken or living chicken. A rabbit. You could buy gold, dollars, jeans, amber, beads or traditional footwear.
Na sajmu u Chimielnoj ulici mogla se kupiti svježa riba list, haringa, bakalar. Kokoši, i žive i zaklane, zečevi… Mogli ste kupiti zlato, dolare, traper, jantar i tradicijsku obuću.
Moja mama zostawiała mnie u sąsiadki, pani Helenki, gdy szła do pracy albo na rynek na ulicę Chmielną. Pani Helena przygotowywała mi takie małe kanapeczki na maluśkiej tacce. To były kanapeczki–samolociki. Myślę, że większość dzieci takie jadała. Kiedy moja córka była mała, ją też zostawiałam pod opieką u pani Helenki. I jadła dokładnie z tej samej tacki takie same małe samolociki.

When she had to go to work or went to the fair at Chmielna street my mom would drop me at Helenka’s who was our neighbour. She would make me little sandwiches and served them on a tiny tray. They were airplane sandwiches – I guess most kids had them. When my daughter was little, I too used to leave her with Helenka. She had exactly the same sandwiches served on the very same tray.
Kad je morala ići na posao ili na sajam u Ulicu Chmielna, mama bi me ostavila kod susjede Helenke. Ona bi mi radila male sendviče koje je servirala na malenom pladnju. Izgledali su kao avionski sendviči. A kasnije sam i ja svoju kćer ostavljala kod Helenke. I njoj je servirala identične sendviče na tom istom malom pladnju.

U nas na podwórku była fabryka, której produktem ubocznym były trociny. Po pracy, gdy zamykali fabrykę, myśmy przez okienko wchodzili i skakaliśmy – można powiedzieć – z pierwszego piętra na te trociny. Było fajnie! Jak wychodziliśmy z tej fabryczki, wszyscy byliśmy obtoczeni w tych trocinach. Trzeba było się dobrze otrzepać na podwórku, żeby mama nie krzyczała.
In the backyard there was a factory. It produced lots of sawdust. When the workers were gone we would climb up through a window and jump from the first floor onto the sawdust. That was so cool! Then we were leaving the factory all covered in the sawdust. You had to clean yourself outside or Mom would get angry.
U dvorištu je bila tvornica koja je proizvodila mnogo piljevine. Kad bi radnici otišli, penjali smo se kroz prozor i skakali na nju s prvog kata. To je bilo super! Napuštali bi tvornicu potpuno prekriveni piljevinom. Morali smo se očistiti prije dolaska kući da mama ne sazna i ne naljuti se.

Nie ma tu króla Cyganów! Ten, który tu mieszka, sam się mianował. Kiedyś do samochodu wsadził sobie złotą koronę. Od tamtej pory każdy mówi: król. On żaden król. Jak on król, to ja królowa!
There’s no King of Gypsies! The one living here just calls himself that. Once he put a golden crown into his car. That’s why people started calling him ”king”. He’s no king. If he’s a king, I’m a queen!
Nema Romskog kralja. On se samo tako naziva! Jednom je stavio zlatnu krunu na auto pa su ga počeli zvati “kraljem”, al’ nije on pravi kralj. Mislim, ako je on kralj, ja sam kraljica!

Kiedyś jeden z Cyganów chciał mnie wziąć jako Cygankę i chciał się ze mną żenić. Miałam wtedy 15 lat.
A Gypsy wanted to marry me as a Gypsy girl. I was 15 then.
Jedan Rom htio me oženiti kao romsku djevojku. Imala sam 15.

Są dwie góry. Na dole są włazy i jak się przez nie wejdzie, to można z jednej góry przejść do drugiej. A z tej drugiej góry można dojść do centrum. To jest wszystko połączone podziemnymi korytarzami. Mój brat był w tych korytarzach. Były pełno nietoperzy, ptaków oraz masa rzeczy z czasów wojny.
There are two mountains with manholes at the bottom. You can get inside and go from the first to the other. And then you can get to the city centre. There are underground tunnels. My brother was there. He said there were lots of bats and birds and some stuff from the WWII.
Dva su brda sa šahtovima na dnu. Može se ući unutra i proći iz jednog u drugo, a od tamo možeš doći i do centra grada. Podzemni tuneli. Brat mi je bio unutra i kaže da je sve puno ptica, šišmiša i stvari iz Drugog svjetskog rata.

Przy Blachówie jest takie miejsce, przy ulicy Chłodnej, tam są różne drzewa, na które się często wspinamy. Ostatnio z wujkiem zamontowaliśmy tam huśtawkę. Gramy tam w piłkę, tam są też nasze kryjówki.
At Blachówa there’s the place. It’s at Chłodna street. There are some trees we often climb. Some time ago me and my uncle fixed a swing there. We play football there and have our hiding spots.
To je mjesto u Ulici Chłodna, kod Blachówe. Tamo je drveće na koje se često penjemo. Moj ujak I ja smo nedavno tamo složili ljuljačku. Tamo igramo nogomet i skrivača.

Jak byłem młodszy, byłem bardzo trudnym dzieckiem. Miałem nieciekawe towarzystwo i problemy w nauce. Poszedłem do Reduty, gdzie powiedziano mi, że mi pomogą. Przyzwyczaiłem się już do ludzi w tym miejscu. Nie mam za fajnie w domu, a tu dostaję dużo wsparcia. W Reducie młodzi ludzie uczą się rozmawiać ze sobą, dyskutować. Jak byłem młodszy i były awantury, to od razu bójka albo dokuczanie. Rzadko kiedy chciałem rozmawiać z kimkolwiek o problemach.
I was trouble when I was younger – bad company and poor grades. I went to Reduta and they said they would help me. I got used to the people here. At home it’s pretty bad but here they give me tons of support. In Reduta young people learn to talk, to discuss. When I was younger and people argued it always ended up in a fight or harassing. Most of the time I didn’t want to talk about my problems to anyone.
Kad sam bio mali, bio sam problematičan – loše društvo i slabe ocijene. Otišao sam u Redutu i rekli su mi da će mi pomoći. Navikao sam se na ljude od tamo. Doma je bilo dost’ teško, ali tamo su mi masu pomogli. U Reduti uče mlade ljude kako razgovarati i diskutirati. Kad sam bio mlađi i nek’o bi se svađao, to je uvijek završavalo tučnjavom ili maltretiranjem. Dugo, dugo nisam čak ni želio razgovarati s nikim o svojim problemima.

Reduta to wspólnota. Tutaj przychodzimy, spotykamy się codziennie. Przychodzenie tutaj rozwija moje umiejętności. Ja bardziej zajmuję się kuchnią. Jedną z tych rzeczy, którą tu odkryłem to to, że lubię gotować. Mam w planach zostać cukiernikiem.
Reduta is a community. We come here every day to meet. Coming here I feel I learn more. I focus on cooking. That’s what I discovered coming here – I like cooking. I’m going to be a pastry cook.
Reduta je zajednica. Svakodnevno se sastajemo ovdje. Dolascima ovdje, osjećam da učim više. Fokusiran sam na kuhanje. To sam otkrio ovdje, da volim kuhati. Postat ću kuhar.

Jak robi się ciepło, organizujemy sobie śniadania na tym tarasie nad rzeką. Takie zwykłe relacje sąsiedzkie, które teraz już giną w tych nowych osiedlach, tam w taki naturalny sposób się odtworzyły. Od takich najprostszych rzeczy, jak zostawienie klucza do domu, żeby ktoś nakarmił kota, do zajęcia się dziećmi. To jest coś, co my znamy z opowieści naszych rodziców, a niekoniecznie zdarza się to teraz, w naszym pokoleniu.

When it gets warmer we have breakfasts on the terrace by the river. Just like neighbours do, or used to do, because you don’t see that often in the new neighbourhoods, but here it has kind of naturally been revived. It’s about simple things like giving your keys to a neighbour so that he can come feed the cat or look after your kids. That’s what we know our parents lived like. Nowadays it’s not so common.
Kad zatopli doručkujemo na obali uz rijeku, baš kao što to susjedi rade ili su barem radili, jer po novim naseljima ne vidiš baš to više često. Ali ovdje smo to nekako spontano oživjeli – jednostavne stvari kao ostavljanje ključeva susjedima da ti nahrane mačku ili pričuvaju dijete. Tak’ su živjeli naši roditelji al’ danas to više nije često.
